Z fizyki zawsze byłem kiepski i chyba już tak zostanie do końca. Chce tylko zdawać do następnych klas i to mi będzie wystarczało. Teraz mamy coś takiego na lekcjach jak długość fali, zupełnie nie rozumiem tego tematu. Pomyślałem, że może winternecie będzie na ten temat coś pisało ?